sobota, 17 czerwca 2017

Hejterski Przegląd Cykliczny #6

Media wygrzebały informację o tym, że „Maria Pereira, żona dziennikarza TVP zostanie rzecznikiem Trybunału Konstytucyjnego”. Po pierwsze, nie chodzi o żadnego dziennikarza, tylko o Samuela Pereirę. Po drugie, jeżeli okaże się, że to prawda, to pani Maria wreszcie będzie jakoś w miarę normalnie zarabiać. Do tej pory bowiem pracowała w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i, jak to napisała Marzena Paczuska, pracowała tam „za psie pieniądze”. Kto jak kto, ale szefowa rządowego programu informacyjnego raczej by nas nie okłamała. Po trzecie, Samuel po raz kolejny przekonał się o tym, że warto być bezstronnym mediaworkerem. Jeżeli ktoś po przeczytaniu „Prezesa Rady Ministrów”, chciałby to poprawić na „Prezes Rady Ministrów”, bo bo przecież Premierem jest Beata Szydło, to takiej osobie mam do powiedzenia tylko tyle, że Beata Szydło może sobie być Premierem, ale Prezes jest tylko jeden.

Polska policja odniosła ostatnio dwa sukcesy, o których mogliście nawet nie słyszeć. Policjantom udało się odzyskać jeden z dwóch granatów hukowych, które wypadły antyterrorystom ze śmigłowca. Drugi sukces był znacznie bardziej spektakularny. Policjanci odzyskali plecak (z pistoletem w środku), który ich kolega zgubił w tramwaju.

10 czerwca odbyła się 86 Miesięcznica Smoleńska. Jeżeli po przeczytaniu fragmentu „86 miesięcznica” potrzebujecie jeszcze jakiejś zabawnej puenty, to chyba nie jestem w stanie Wam pomóc. 

Jeżeli zaś już jesteśmy przy miesięcznicach, to wiadome środowiska nadal obstają przy tym, że „cykliczne spotkania” są „aktem religijnym”. Niebawem okaże się, że jest nim również noszenie koszulki z napisem „tylko Bóg ma prawo mnie sądzić”. Jeśli kogoś bardzo interesuje to, które to są te „wiadome środowiska”, to proszę Was, przecież to oczywista oczywistość.

Rządowe media dorwały się do kolejnych taśm. Tym razem jednym z nagranych był ks. Sowa. To, że reprezentant kościelnego korpo rozmawiał z poprzednią władzą najbardziej oburza tych, którym nie przeszkadza fakt, że głównym kadrowym w PZU jest od jakiegoś czasu 72-letni Tadeusz z Torunia. 

Krzysztof Bosak stwierdził, że „postęp społeczny wymaga powrotu monarchii”. Pan Krzysztof najprawdopodobniej nie zauważył, że monarchia już wróciła, albowiem w zeszłym roku Jezus został Królem Polski. Aczkolwiek może po prostu chodzi o to, że członkowi Ruchu Narodowego przeszkadza narodowość obecnego Króla Polski.

Marek Suski powiedział, że Małgorzata Sadurska nadaje się na stołek w PZU dlatego, że zna program PiS. To, jakże kreatywne, tłumaczenie podsunęło mi pewien pomysł. Kolejna rekrutacja na tego rodzaju stołek powinna przypominać konkurs recytatorski, który byłby relacjonowany na żywo przez telewizję rządową. Rzecz jasna, zamiast wierszy, kandydaci recytowaliby z pamięci program Prawa i Sprawiedliwości. Po takiej rekrutacji nikt by już nie dopytywał o kwalifikacje kandydatów.

Kolejny obrońca Sadurskiej, Andrzej Dera, postawił na szczerość. „Ktoś, kto jest u władzy, zatrudnia sobie osoby do wypełniania określonych funkcji w spółkach Skarbu Państwa, i tak było, jest i będzie.” Teraz już wiem, czemu nie mogłem usłyszeć „wycia odrywanych od koryta”. Najprawdopodobniej zagłuszył je chóralny kwik nowych elit politycznych, które się do tychże koryt dorwały.

Najbardziej rozpoznawalny rządowy antykomunista, Stanisław Piotrowicz, oświadczył, że był „wrogo nastawiony do PRL”. Zacznę od tego, że dziwi mnie fakt, że Piotrowicz nie został jeszcze ambasadorem marki „Red is bad”. Poza tym, teraz jest najprawdopodobniej wrogo nastawiony do PiS, więc na miejscu Jarosława Kaczyńskiego miałbym się na baczności.

Prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, niebawem odwiedzi Polskę. Jeszcze nie wiadomo, czy spotka się on jedynie z polskimi władzami, czy też znajdzie trochę czasu dla Premier Szydło i Prezydenta Dudy.

Prezydent RP był gościem na zjeździe Klubów Gazety Polskiej. W trakcie przemówienia stwierdził, że „obecna konstytucja to symbol okresu przejściowego”. Moim zdaniem, symbolem okresu przejściowego są rządy „szeregowego posła z Żoliborza”. Takim symbolem jest również fakt, że po dwóch latach prezydentury, spora część Polaków myśli, że Prezydent RP ma na imię Adrian.

Źródła:

http://www.rp.pl/Polityka/170609145-Maria-Pereira-zona-dziennikarza-TVP-rzecznikiem-Trybunalu-Konstytucyjnego-Jest-komentarz.html


https://twitter.com/MarzenaPaczuska/status/777432486787817472









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz